Sprzęt ochronny w sportach walki to nie fanaberia — to różnica między bezpiecznym treningiem a kontuzją wyłączającą z aktywności na tygodnie. Które ochraniacze naprawdę są potrzebne?
Ochraniacz na zęby (kask zębowy)
Absolutny must-have przy każdym sparingu, w boksie, MMA, kickboxingu i niemal każdym kontaktowym sporcie walki. Chroni zęby przed wybiciem, zmniejsza ryzyko urazu szczęki i łagodzi wstrząśnienia mózgu.
Modele: standard termoformowany (wrzącą wodą, formujesz sam) lub profesjonalny u dentysty. Na start wystarczy wariant standard.
Kask bokserski / ochrona głowy
W sparingach bokserskich i kickboxingowych kask to standard. Zmniejsza ryzyko skaleczeń, rozcięć i łagodzi uderzenia. Nie eliminuje wstrząśnień mózgu — to ważna informacja. W zawodach amatorskich (boks) kask jest obowiązkowy dla kobiet i juniorów.
Ochraniacz na krocze
Dla mężczyzn — obowiązek przy sparingach. Przypadkowe trafienia poniżej pasa są boleśnie realne. Dostępne w wersji wkładanej w spodenki lub zintegrowanej z pasem.
Ochraniacze na piszczele (shin guards)
Obowiązkowe w kickboxingu, Muay Thai i MMA gdy trenuje się kopnięcia ze sparingpartnerem. Chronią zarówno atakującego (piszczel uderzająca w łokieć rywala) jak i broniącego.
Co naprawdę niezbędne?
Minimum przy sparingu: rękawice + bandaże + ochraniacz na zęby + ochraniacz krocza (mężczyźni). Reszta jest zalecana, ale zależy od intensywności treningu.